Sacred 3

Sacred 3

Czy nic już nie jest święte?

Sacred 3 to nowy zwrot w serii Sacred, gier o tematyce dungeon crwal. Tym razem zamiast eksploracji otwartego świata charakterystycznego dla dwóch pierwszych części mamy do czynienia z bardziej linearną akcją. Przed nami okraszona zjadliwym humorem podróż przez lochy i areny, która zadowoli fanów walk w stylu hack-and-slash Zobacz pełny opis

Zalety

  • 4-osobowy multiplayer
  • Solidna dawka walk
  • Przyjemny świat
  • Dobry podkład głosów

Wady

  • Kiepski skrypt
  • Powtarzalna i linearna rozgrywka
  • Za dużo zgrzytów

Niezły
6

Sacred 3 to nowy zwrot w serii Sacred, gier o tematyce dungeon crwal. Tym razem zamiast eksploracji otwartego świata charakterystycznego dla dwóch pierwszych części mamy do czynienia z bardziej linearną akcją. Przed nami okraszona zjadliwym humorem podróż przez lochy i areny, która zadowoli fanów walk w stylu hack-and-slash

Pospolite fantasy

Fabuła Sacred 3 nie należy do specjalnie zaskakujących. Czarny charakter, władca Imperium Ashen, zwany Lordem Zane, pragnie rozciągnąć swe dominium. Aby to zrobić, musi posiąść legendarny artefkat zwany Sercem Ancarii. W tym celu wkracza wraz ze swymi sługami na wojenną ścieżkę, niszcząc wszystko na swej drodze.

Na szczęście dla zamieszkującej te tereny ludności zebrana została grupa bohaterów, którzy mają stawić czoło złu. Drużyna ta wyrusza na podróż w celu udaremnienia planów Lorda Zane'a i przywrócenia pokoju na zdewastowanych ziemiach, rzucając przy tym bezsensownymi żartami.  

Sacred 3 zmienia orientację rozgrywki z otwartego świata na linearne pokonywanie kolejnych poziomów. Co za tym idzie, zmienia się również atmosfera gry, gdyż znika ekscytacja związana z eksplorowaniem, a gracz musi się bardziej skoncentrować na aspekcie walki.

Przewidywalność fabuły i następujących po sobie poziomów jest do tego stopnia wszechogarniająca, że niweczy jakiekolwiek elementy zaskoczenia i odkrywania. Nie mija wiele czasu, nim szturmowanie lochów i wrogów przestaje być interesujące. Problem ten pogłębia fakt, że aby przebić się przez trudniejsze poziomy, trzeba zgromadzić dostarczającą ilość doświadczenia na tych łatwiejszych. Co prawda brnięcie przez rozpadający się zamek i unikanie pułapek jest początkowo bardzo wciągające, ale powtarzanie tych czynności w nieskończoność jest okrutnie nużące.

Jedną z zalet gry, o których warto wspomnieć, jest możliwość wyboru między czterema postaciami: władający dwoma mieczami wojownik, atakujący z dystansu łucznik, zwinna i szybka wojowniczka z mieczem oraz zbrojny z włócznią. Każdy z nich posiada swój własny styl walki, który w połączeniu z umiejętnościami innego bohatera, różnymi zaklęciami i szerokim asortymentem przedmiotów, tworzy całą gamę taktyk przydatnych szczególnie w trybie wieloosobowym. 

Zaproś znajomych

Sacred 3 nie wstydzi się swojej zorientowanej na akcję konsolowej ideologii. Od samego początku widać, że sterowanie zaprojektowane było pod kątem gry za pomocą pada, a dwie gałki kierunkowe pozwalają na doskonałą kontrolę nad postacią.

To nastawienie na bezpośrednią kontrolę nad postacią widać również w bardziej tradycyjnym systemie kontroli za pomocą myszki (jak na przykład w Diablo) – ta jest odpowiedzialna za namierzanie przeciwników i atak, zaś za ruch postaci odpowiada klawiatura. System ten działa całkiem nieźle, chociaż mamy czasem wrażenie bycia w połowie drogi między dwoma systemami, co szczególnie na początku wprowadza lekki dyskomfort.

Pozytywną stroną natomiast jest to, że jeśli posiadasz pad do swojego peceta – wraz ze standardową klawiaturą i myszką – wówczas możesz włączyć się do lokalnego multiplayera na jednym ekranie. Wspólne polowanie na Lorda Zane'a jest chyba najlepszym elementem zabawy w Sacred 3 dodającym rozgrywce brakującej pikanterii. Dzięki łączeniu różnych umiejętności odkryjesz wiele opcji taktycznych, które warto wykorzystać w walce ze sztuczną inteligencją wroga. 

Mogą się przydać zatyczki do uszu

Pełna szczegółów, inspirowana średniowieczem sceneria fantasy wygląda znakomicie. Praca kamery jest bardzo dobra i nie przeszkadza w rozgrywce. Standardowo jest ona osadzona w rzucie izometrycznym, ale okazjonalnie zmienia położenie na te znane z gier typu side-scrolling.

Zarówno postacie, jak i bossowie są dobrze wymodelowani, niemniej pomniejszenie widoku sprawia, że ginie większość detali.

Jednak skrypt w grze jest całkiem na minus. Seria od początku znana była z „interesującego” poczucia humoru, ale trzecia część Sacred wznosi go na całkiem nowy poziom. Aria, twój przewodnik, komunikuje się z tobą i twoim bohaterem telepatycznie, jednak jej jednostronne żarty szybko stają się męczące i z reguły są nie na miejscu. To, w połączeniu z komentarzami i szyderstwami ze strony wrogów czy duchów, skutkuje nieustającym wewnętrznym strumieniem bezsensownej paplaniny.

Oczywiście są to osobiste odczucia i wielu osobom dialogi te przypadają do gustu. Czasami nawet sam zaśmieję się pod nosem, niemniej ogólnie teksty są zbyt zgrzytliwe i nie wnoszą niczego do i tak słabej fabuły.  

Nie najgorsza zabawa mimo wielu braków

Sacred 3 to solidna gra. Akcja jest dynamiczna, a walki stanowią dobrą rozrywkę, gdy gramy z przyjaciółmi. Niestety, nużąca linearna rozgrywka sprawia, że czujesz całkowity brak wolności w eksplorowaniu tego dość atrakcyjnego świata.

Ostatecznie, niezależnie od tego, czy ciebie i twoich przyjaciół dowcipne komentarze w grze akurat bawią, czy nie, Sacred 3 może się okazać całkiem miłą rozrywką.